Wpadka policji: gejowskie porno i list do biskupa

Mundurowi musieli odesłać komputery osobie, przeciwko której toczy się sprawa karna. Z laptopów przez siedem lat korzystali z nich policjanci, pozostawiając po sobie na dyskach m.in. list do biskupa, dane osób nadzorowanych przez kuratora, czy amatorskie porno nagrane w gejowskim klubie.