#diy #laptopy #komputery…

#diy #laptopy #komputery #chwalesie #oswiadczenie
Czyli o tym jak zaoszczędziłem ~520 pln przy wymianie klawiatury w laptopie (asus r510jx).
Problemem w tym modelu jest „jednorazowa” klawiatura, która jest przymocowana plastikowymi „nitami/zaczepami” do górnego panelu, tak aby klawisze wystawały ponad plastikową ramkę i nie chowały się przy klikaniu. Aby ją wymontować trzeba te zaczepy wyłamać – nie można ich później wykorzystać.
Panel z klawiaturą na allegro kosztuje koło 330pln – sama klawiatura 30 pln. Różnica jest.
Po zamówieniu samej klawiatury dotarło do mnie, że klawisze nie wystają ponad ramkę, i jest to bezużyteczne i niekorzystne rozwiązanie, ale skoro już ją mam to trzeba to jakoś wykorzystać XD
Pierwsza próba była nieudana – wykorzystałem na całej długości i szerokości grubszy i elastyczny materiał – klawiatura była fajnie „wypchana” do góry, ale materiał działał jako izolator i trzymał temperaturę w środku – to pierwszy minus.
Drugi to zasłonięcie wentylatora i dostępu do powietrza, tak więc temperatury osiągały 90 stopni.
Zacząłem się zastanawiać nad innym materiałem i w jaki sposób by go zamocować – przypadkiem dowiedziałem się o pięknej rzeczy jaką jest termopad ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Wydałem koło 40 pln na termopady (3mm grubości) i wyłożyłem klawiaturę w strategicznych miejscach, nie przewodzi prądu, przewodzi ciepło, jest dosyć miękkie i nie zniszczy elementów na płycie pod lekkim naciskiem – wyjście idealne.
Zalałem klawiaturę 2 razy w ciągu 3 miesięcy XD prosta matematyka i jestem 0,5k do przodu XD A podejrzewam, że nie jest to moje ostatnie słowo.
Wiem też, że inni użytnicy mieli podobne problemy z jednorazowymi klawiaturami, więc może się wam to rozwiązanie spodoba, szczególnie, że potrzebujecie tylko jeden mały wkrętak, nożyczki i 30 minut z yt (jak nie wiecie jak rozkręcić laptopa)